Nie płacz, kiedy odjadę… cz.1

Zaczęło się przy kawie i herbacie, skończyło jak zawsze… Dzięki! Wiemy, że jest do kogo wracać :)

FacebookTwitterPinterestGoogle+

Przepis na cytrynówkę na miodzie

Jako, że jakiś czas nas nie będzie, postanowiłem spisać swój przepis na cytrynówkę. Do swojego trunku używam bimbru, który ma podobno ~80% moc. Ilość wody na końcu dobieram tak, żeby cytrynówka miała ~40%, więc jeśli ktoś użyje spirytusu musi wziąć pod uwagę wyższą zawartość alkoholu.

Składniki na 1L bimbru:
- 1kg cytryn,
- 200ml dobrej jakości miodu, woda źródlana.

Dodatkowo musimy się zaopatrzyć w gazę, która posłuży do filtrowania wyciśniętego z cytryn soku. Wszelkie płyny (zarówno przy samej produkcji jak i późniejszego przechowywania trunku) najlepiej przechowywać w butelkach z ciemnego szkła. Tutaj, ze względów logistycznych, podczas przygotowań niestety musiałem posłużyć się plastikiem.

Poniżej arsenał na 16L magicznego płynu :)

arsenał na 16L cytrynówki

Cytryny dokładnie płuczemy, po czym obieramy je ze skórek. Jak widać na zdjęciach podczas produkcji użyłem limonek. Okazuje się, że bardzo ciężko się je obiera a i smaku jakiegoś specjalnego nie dały, więc raczej odradzam.

umyte cytryny

obrane cytryny

Obrane cytryny kroimy w ćwiartki, po czym zalewamy je bimbrem (naczynie powinno zostać zakręcone). Obrane skórki zalewamy wrzątkiem (unikać wody z kranu) i zostawiamy pod przykryciem z dopływem powietrza (może być lekko „uchylona” pokrywka od garnka). Całość odstawiamy na 24 godziny, cytrynami zalanymi bimbrem możemy co jakiś czas potrząsnąć :)

cytryny kroimy w ćwiartki

Na drugi dzień bimber zlewamy do osobnego naczynia (zliczamy ilość płynu!). Czas na najbardziej pracochłonną część procesu – wyciskanie cytryn. Cytrynówkę wg. tego przepisu testowałem wielokrotnie i skromnie stwierdzam, że syndrom dnia poprzedniego, jeśli już występuje, to w bardzo ograniczonym zakresie :] Uważam, iż kluczem do tego jest duża ilość soku z cytryny oraz użycie miodu zamiast zwykłego cukru. Ja cytryny ścieram na durszlaku. Przy takim podejściu razem z sokiem zostaje dużo miąższu, który później należy przefiltrować na gazie. Ilość wyciśniętego soku oczywiście odmierzamy. Kiedyś zdarzyło mi się kupić cytryny, które były bardzo „suche”. Trzeba uważać, żeby na takie nie trafić – najlepiej, gdy są soczyste.

wyciskanie cytryn

filtracja

filtracja

Mając przefiltrowany i odmierzony sok wlewamy go do zlanego wcześniej bimbru. Teraz musimy obliczyć ilość wody jaką wyrównamy do mocy 40%.

ilość wody = (2 * ilość bimbru) – ilość zlanego bimbru – wyciśnięty sok – ilość miodu

W opisywanym przypadku na wyjściowe 8L bimbru wyszło 8,1L zlanego płynu, 2,3L wyciśniętego soku, 1,6L miodu (200ml na każdy litr bimbru), więc musiałem użyć 4L wody. Do dużego naczynia wlewamy odlaną z zalanych skórek, odmierzoną wodę, dodaje miód i mieszamy, dopóki miód całkowicie się nie rozpuści (najłatwiej wymieszać, kiedy miód jest płynny). Łączymy wszystko w jedną całość, dokładnie mieszamy i voilà – cytrynówka gotowa :) Rozlewamy do butelek, po kolejnych 24 godzinach można konsumować. Na zdrowie!

na zdrowie!

FacebookTwitterPinterestGoogle+