Bilety kupione!

Miarka przebrała się dokładnie 04.10.2012… Sfrustrowani ciężkim dniem w pracy postanowiliśmy, że najwyższy czas zmienić coś w naszym życiu, i że dokładnie za rok ruszamy w wymarzoną podróż. Od razu lżej się zrobiło na sercu a dzień, o którym jak i o wielu innych wolałbym zapomnieć, być może przejdzie do historii jako jeden z najważniejszych w naszym życiu. Od tego czasu nikt nic nie kwestionował, nie padło ani jedno słowo poddające w wątpliwość słuszność podjętej decyzji, jednak z każdym dniem myśli błędnie krążyły wokoło daty startu. Co jak pojawią się bilety w dobrej cenie, ale w terminie dużo późniejszym? Co jak się pojawią na wrzesień? W końcu trzeba wszystkie sprawy dopiąć, działalność gospodarczą zamknąć… Co jak promocji w ogóle nie będzie?  Na dzień dobry dostaniemy mocno po kieszeni i trzeba będzie wracać miesiąc wcześniej. Taka już chyba mentalność człowieka wychowanego w kulturze europejskiej, że musi wszystko dokładnie analizować, kalkulować i kombinować, żeby się zgadzało co do minuty i grosza. I tak po wielu godzinach zmarudzonych na poszukiwaniach nareszcie są! – 2 bilety relacji Wrocław – Lima na 3 października 2013 :) I nie ważne, że z 3 przesiadkami, gorszym jedzeniem i zredukowanym miejscem na nogi… Ważne, że głowa spokojna… klamka zapadła!

FacebookTwitterPinterestGoogle+
  1. Strona:
  2. 1
  3. ...
  4. 20
  5. 21
  6. 22
  7. 23
  8. 24
  9. 25
  10. 26
  11. 27