Tarapoto – przedsionek zielonej odysei

Dotarliśmy do Tarapoto miasta mototaxis, motocykli i, jak wynika z banerów rozwieszonych w poprzek ulic, roznegliżowanych pań prezentujących swe wdzięki ze scen lokalnych klubów. Z nieba leje się żar. 34°C w cieniu, bezwietrznie. Ciężko usiedzieć w pokoju z włączonym wiatrakiem. Nawet nie wyciągnąłem aparatu. Powoli zmierzamy w stronę rezerwatu Pacaya Samiria, gdzie zamierzamy spędzić 3 tygodnie. Ola odsypia ciężką podróż, ja gubię się w wąskich uliczkach miasta i własnych myślach. W lokalu, w którym jem kolację z telewizora zionie straszliwa papka. Wszyscy wpatrzeni jak w wahadełko hipnotyzera… Żegnam się muzycznie. Dobranoc

FacebookTwitterPinterestGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Current day month ye@r *